Dlaczego Sudoku poprawia koncentrację
Myślałem że to ściema. Okazuje się że parę łamigłówek dziennie coś zmienia. Może to puzzle, a może coś innego.

Jeszcze dwa lata temu powiedziałbym że strona z Sudoku w porannej gazecie to ostatnia rzecz, na którą bym zerknął. Ale kiedy gazeta przestała się ukazywać, zacząłem rozwiązywać Sudoku na telefonie w drodze do pracy. Nie da się przy tym robić czegoś innego.
Każda cyfra albo pasuje, albo nie. Scrollowanie tak nie działa. Przy scrollowaniu nic się nigdy nie kończy. Nie dostajesz jasnego tak albo nie. W Sudoku dostajesz mnóstwo małych momentów ukończenia, jeden po drugim. Im wiecej technik znasz, tym wiecej mozliwosci sie wylania w Twojej głowie.
Moja rutyna to rano, przy kawie - stad tez pomysl na napisanie aplikacji Coffee Sudoku. Probowalem roznych aplikacji i stron, ale w kazdej mi czegos brakowalo, ablo bylo czegos za duzo (reklamy!!).
Co do samego sudoku - Czasem zrobię jeszcze jedno wieczorem, jeśli rano pominąłem. Trochę wytrwałości kosztowało mnie wyrobienie codziennego nawyku, ale pod koniec pierwszego tygodnia zdarzało mi się zapominać i musiałem otwierać apkę żeby nadrobić. Teraz robię Sudoku na początku pracy, bo spodziewam się że będę miał za sobą dzienną porcję kiedy otworzę apkę, i pod koniec pracy, bo myślę o tym że trzeba jeszcze jedno zrobić. Niektórzy robią je na rozgrzewkę, ale u mnie to nie działa. Jedno dziennie wystarczy.
Spróbuj z jednym. Moja koncentracja rośnie stopniowo w miarę pracy nad czymkolwiek. Ale w niedzielę, po jednym Sudoku, moja koncentracja wystrzeliła w górę w mniej niż pół godziny. Łamigłówka była średnio trudna. Może samo zajęcie zadziałało. A może chodziło o to, że pozwoliłem sobie robić tę jedną rzecz w tym jednym momencie. Tak czy inaczej, efekt był. Jedno zajęcie dziennie = ?